MOTYWACJA #5, czyli o tym jak miasto wpływa na nasze życie

_oso%c2%adbowosc-i-tozsa%c2%admosc-sa-pod-pew%c2%adny%c2%admi-wzgleda%c2%admi-jak-wspolrzedne-na-ma%c2%adpie-mias%c2%adta-nak%c2%adreslo%c2%adnej-przez-nasze-krzyzujace-sie-sciezki-zwiazkow-wiemy-k

Witajcie!

Po paru dniach przerwy wracam :)Prawdopodobnie największą wenę odczuwam w weekendy kiedy nie muszę myśleć o pracy tylko wyleguję się w ulubionym fotelu i piszę dla Was. A dzisiaj o czym? O miastach- małych, dużych, nowoczesnych, tradycyjnych a przede wszystkim o tym jak oddziałują na nasz życie, motywację i chęci do działania i ogólną atmosferę w środowisku. Pewnie pomyślicie „A co ona wie o miastach?” I tutaj dla znajomych i rodziny nie będzie zaskoczeniem, ale faktem jest, że w ciągu 4 lat mieszkałam w 3 miastach:w moim rodzinnym Radomiu, w Łodzi studenckiej i od niedawna (ba niecałe 3 miesiące!) we Wrocławiu. Na podstawie doświadczeń i własnych odczuć chciałabym Wam przedstawić jak z mojego punktu widzenia mieszka się w różnych zakątkach Polski.

No to zaczynamy:

RADOM- moje rodzinne miasto, z którego pochodzę pod względem jakości życia nie jest niestety satysfakcjonujące. Ostatnie informacje podają, że WOW wreszcie obniża się bezrobocie od dwóch kadencji i wynosi ok.17,5%… więc sami rozumiecie. Radom charakteryzuje się starym społeczeństwem, w większości w wieku poprodukcyjnym, na co przekłada się mentalność ludzi tam mieszkających. Na ogół z najbliższego środowiska ludzie mają tendencje do narzekania, zamartwiania się o kolejny dzień i ubolewania nad swoim losem. Radom jest też znany w Polsce jako prześmiewcza lokalizacja „chytrej baby” albo co lepsze lotniska, które nie powinno mieć miejsca. Ale wiecie co? I tak mam do Niego sentyment. Właśnie Ci starsi ludzie, którzy na ławeczkach obok Parku Kościuszki narzekają na młodzież uciekającą do Warszawy, Łodzi czy innych wielkich miast pokazują, że Radom ma historię, o którą trzeba walczyć i ją promować. W końcu tutaj, moim rodzinnym mieście powstawała broń w Zakładach Metalowych „Łucznik”, gdzie pracowało obecne starsze pokolenie. I za to należy im się szacunek.

A dla dociekliwych, skąd wzięłam takie informacje o bezrobocie link poniżej:

http://www.echodnia.eu/radomskie/wiadomosci/radom/a/mamy-rekordowo-niskie-bezrobocie-w-radomiu-nowe-miejsca-pracy-czekaja-na-chetnych,10458602/

ŁÓDŹ- w odróżnieniu od Radomia Łódź tętni życiem. Ale czego się spodziewać po typowym Mieście Akademickim? Na pewno więcej entuzjazmu wśród przechodniów (młodych). Spotkałam się z opinią i prognozą, że Łódź mimo wszystko nie będzie się rozrastać a to spowodowane jest też bezrobociem. Fakt, że jest ono o ok.10% niższe od bezrobocia w Radomiu i tak powoduje, że ludzie z obydwu miast wyjeżdżają do pracy do Warszawy każdego dnia. Pamiętam jak przyjechałam na I rok studiów.Łódź była dla mnie miastem szarym, brzydkim,  a wręcz depresyjnym. Wiele osób popierało tą opinię przyjeżdżając tam pierwszy raz. No i stereotyp, że Łódź jest niebezpieczna…Żyłam jako młoda studentka, chodziłam na imprezy do klubów, bawiłam się jak jak każdy student i jakoś żyję. 🙂 Po 3 latach spędzonych w tym mieście poznałam wszelkie kolory Łodzi, nieznane mi wcześniej miejsca no i oczywiście cudowne Festiwale Kolorów, z którymi inne miasto nie może się równać. Więc jeśli macie w planach studia w Łodzi nie obawiajcie się tej szarości na ulicach- z każdym dniem będzie lepiej 🙂

http://bip.uml.lodz.pl/index.php?str=446&PHPSESSID=084d89ce183c5b2277b895591

WROCŁAW- o Wrocławiu mogłabym pisać i pisać i pisać… Jestem nim oczarowana, cały czas. Nawet gdy pada 🙂 Jeśli chodzi o bezrobocie, jest tutaj bezkonkurencyjne bo aktualnie wynosi 7,6%. Były takie miesiące, że wskaźnik był poniżej 4%, więc wynik jest satysfakcjonujący. Wrocław jest uważany za najpiękniejsze miasto Polski, co skutkuje oczywiście tym że turystyka tutaj żyje, ludzie mają pracę, gospodarka się napędza i jakość życia się poprawia. A jeszcze lepiej jest, gdy korzystamy z polskich producentów, używamy polskich produktów- wszystko zostaje w Polsce i każdy jest szczęśliwy, prawda? Gdy pierwszy raz tutaj przyjechałam czułam tutaj całkowicie inną energię wśród ludzi. Myślałam z początku, że jacyś dziwni- uśmiechają się do nieznajomych, idą wyprostowani jakby zdobyli właśnie Mount Everest i na dodatek pomocni jeśli chodzi o turystykę. Kosmos jakiś, w odróżnieniu od dwóch poprzednich miast, gdzie tam większość ludzi chodziła zgarbiona i niezadowolona a jak człowiek się zapytał o drogę to w popłochu uciekali krzycząc, że nie mają czasu.

http://wroclaw.stat.gov.pl/

Mieszkałam w 3 miastach. Całkowicie odmiennych od siebie- odmiennych poprzez jakość życia, zadowolenie społeczeństwa z osiągniętych celów, stopę bezrobocia, wskaźniki demograficzne i inne składowe. Zastanawiam się tylko: Jeśli nie jesteśmy zadowoleni z tego gdzie mieszkamy, co nam oferuje rząd, prezydent/burmistrz i inne instytucje dlaczego nie weźmiemy życia w swoje ręce i nie poszukamy Naszego miejsca na Ziemi? Obawiam się, że starsze pokolenie po prostu się boi, a na szczęście wśród znajomych mogę zaobserwować migracje do innych miast. Bo chyba nie ma takiej osoby na świecie, która nie chciałaby być szczęśliwa. A szczęście się odnajduje poprzez doświadczenia i podróże. Więc może Ty teraz przemyślisz sobie, czy podoba Ci się tam gdzie jesteś obecnie? Czy masz szansę na normalne, godne życie? Czy będziesz miał/miała pracę po skończonej edukacji? Mam nadzieję, że na wszystkie pytania odpowiedziałeś/odpowiedziałaś pozytywnie, a jeśli nie to najwyższy czas na zmiany.

I pytanie do Was: Z jakiego miasta Wy pochodzicie i czy jesteście zadowoleni z życia w nim? Liczę na odpowiedzi i jakąś konwersacje, napiszcie jak to jest  u Was w miastach 😉

Pozdrawiam, jeśli podobał Wam się wpis zasubskrybujcie bloga i bądźcie na bieżąco!:)

Carol

 

Reklamy

6 thoughts on “MOTYWACJA #5, czyli o tym jak miasto wpływa na nasze życie

    1. Jeżeli chodzi o transport miejski to faktycznie kierowcy we Wrocławiu są niedoścignieni 🙂 Ale trochę spokoju możesz zaznać w Ogrodzie Japońskim, polecam jeśli jeszcze nie byłeś! 🙂
      Pozdrawiam!
      C.

      Polubienie

  1. W sobotę byłam na domówce i słyszałam jakieś komentarze na temat Radomia, jakoby niby te miasto miało być obiektem żartów. Możesz mi to jakoś przybliżyć, bo nie rozumiem powodu? 😀 Co innego Bytom lub Sosnowiec, ale Radom? 😀

    Ja jestem z Gliwic, nie wiem czy kojarzysz to miasto? Nie narzekam, zawsze wracam tu z poczuciem tęsknoty, bo chociaż zdarza mi się narzekać na te miejsce, to jednak widzę ogrom pozytywnych aspektów mieszkania tutaj. Za to bardzo lubię również Warszawę, mieszkałam tam 3 miesiące i myślę, że odnalazłabym się tam na dłuższy okres, o czym też wstępnie rozmyślam:))

    We Wrocławiu byłam może ze dwa razy w życiu.. wiem! o wiele za mało! Muszę to nadrobić, wiem, że to piękne miasto:)

    Polubione przez 1 osoba

    1. Dziękuję za komentarz! 🙂 Oczywiście co do Radomia już wyjaśniam: Ogólna polityka miasta, fakt że straciło miano miasta wojewódzkiego w 1998 roku, dodatkowo niefortunne lotnisko,z którego korzysta mniej niż 30 osób na przelocie a wybudowane zostało za kilka mln. No i chytra baba, nasz niesławny znak Radomia- na szczęście już odchodzący w niepamięć. Dodatkowo większość młodych wyjeżdża na studia z Radomia, przez co mamy łatkę „słoików”, czyli niejako nieradzących sobie w dorosłym życiu. Wszystkie te działania prowadzą do naśmiewania się. Moim celem jest rozsławianie tego jak świetni ludzie pochodzą z tego miasta i są co najważniejsze ambitni (być może przez to, że w Radomiu jest bezrobocie i chcą czegoś więcej od życia). Jeśli chodzi o Sosnowiec to słyszałam wiele „łatek” ale o Bytomiu? Możesz mi coś przytoczyć, bo szczerze jestem bardzo ciekawa 🙂 Gliwice kojarzę, Warszawy osobiście nie lubię- wydaje mi się, że tam wszyscy biegają i nie łapią oddechu na życie tylko praca, pieniądze, praca itd. A jeśli chodzi o Wrocław jestem szczerze zakochana: w ludziach, w mostach, w krasnoludkach i całej atmosferze. Polecam odwiedzić jeszcze NIE raz to miasto! 🙂
      Pozdrawiam!
      C. 🙂

      Polubione przez 1 osoba

      1. Dzięki za wytłumaczenie 😀 Bytom to po prostu bardzo mało atrakcyjne miasto, przyjmuje się, że mieszka tam dużo rodzin patologicznych, dużo, nazwijmy to bardzo delikatnie, niegrzecznej młodzieży (:p) i generalnie bardzo się generalizuje wszystko co ma jakikolwiek związek z Bytomiem, dodając zdanie „Wiadomo, Bytom”. Zabrze ma podobnie złą renomę, dodatkowo nie mają rynku, a na dworcu pani ogłasza przyjazd pociągu, podając peron, mimo, że jest tylko jeden 😉 Mi to tam zwisa, ale ludzie mają ubaw.
        W Warszawie można mieć poczucie wiecznego pośpiechu chociażby ze względu na wielkość tego miasta. Żeby dostać się z punktu A do punktu B, trzeba poświęcić wiele czasu i czasami dojeżdżać np. kilkoma autobusami, na które trzeba zdążyć, stąd pośpiech – wiem, bo mieszkałam, bez auta ciężko w stolicy. No, a wycieczka do Wrocławia mnie czeka, ale biorąc pod uwagę zimno jakie właśnie nastało, to chyba dopiero za kilka miesięcy… 😀

        Polubione przez 1 osoba

  2. Powtórzę to, co zostało już wcześniej powiedziane na swój sposób: Każde miasto ma swoje blaski i cienie. W Łodzi jest Gdańska, ale jest i festiwal świateł.
    Tak samo Wrocław. Jest tzw. Trójkąt (od Trójkąta Bermudzkiego gdzie ludzie giną w dziwnych okolicznościach) ale jest i fontanna multimedialna. Ale prawda jest taka że główną zasługą władz miasta i okolic jest to że udało im się ściągnąć bardzo dużo firm które utworzyły dookoła Wrocławia dużo miejsc pracy. Najpierw były fabryki, potem biurowce, generalnie ludzie są zadowoleni i spokojniejsi o jutrzejszy dzień bo mają pracę. No i dużo tych pieniędzy napływa do Wroclawia. Skoro temu miastu sie udało myślę ze i inne mogą zrobić skok do przodu.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s